Dirofilarioza w Polsce – diagnostyka i skuteczność testu Pluslife
Dirofilarioza to choroba pasożytnicza przenoszona przez komary, występująca u psów, rzadziej u kotów, a także u ludzi. Przez wiele lat kojarzono ją głównie z krajami Europy Południowej, ale dziś zakażenia rodzime stwierdza się również w Polsce. Diagnostyka molekularna pozwala wykrywać materiał genetyczny pasożytów bezpośrednio w gabinecie weterynaryjnym, często w czasie krótszym niż 30 minut. Jednym z takich rozwiązań jest system Pluslife Mini Dock. Jak działa, co dokładnie wykrywa i na ile wiarygodne są jego wyniki?
Czym jest dirofilarioza?
Dirofilarioza to choroba wywoływana przez pasożytnicze nicienie z rodzaju Dirofilaria. Ich cykl rozwojowy wymaga udziału komarów, które przenoszą larwy pasożyta między kolejnymi żywicielami.
W Europie największe znaczenie weterynaryjne mają dwa gatunki: Dirofilaria immitis i Dirofilaria repens. Mimo bliskiego pokrewieństwa wywołują choroby o odmiennym przebiegu klinicznym.
Dirofilaria immitis – nicień sercowo-płucny
Dirofilaria immitis jest czynnikiem etiologicznym dirofilariozy sercowo-płucnej, nazywanej też robaczycą serca (heartworm disease).
Dorosłe pasożyty lokalizują się przede wszystkim w tętnicach płucnych. W zaawansowanych inwazjach mogą występować także w prawym sercu i w dużych naczyniach żylnych. Ich obecność prowadzi do uszkodzenia śródbłonka, proliferacji błony wewnętrznej tętnic, przewlekłego zapalenia i zaburzeń przepływu krwi.
W konsekwencji może rozwinąć się nadciśnienie płucne, przeciążenie prawej komory, a ostatecznie prawostronna niewydolność krążenia. W ciężkich przypadkach dochodzi do zespołu żyły głównej (caval syndrome), w którym duża liczba pasożytów zaburza przepływ krwi przez prawe serce i okolicę ujścia żyły głównej. To stan bezpośredniego zagrożenia życia.
Objawy kliniczne mogą obejmować kaszel, nietolerancję wysiłku, przyspieszony oddech, duszność, osłabienie i omdlenia. W początkowej fazie zakażenie często przebiega bezobjawowo.
Dirofilaria repens – nicień podskórny
Dirofilaria repens lokalizuje się przede wszystkim w tkance podskórnej. W przeciwieństwie do D. immitis zwykle nie powoduje ciężkiej choroby układu krążenia. Zakażenie może przebiegać bezobjawowo albo dawać zmiany dermatologiczne: guzki podskórne, świąd, miejscowy obrzęk i zapalenie skóry. Pasożyt może przemieszczać się w tkankach, a jego obecność bywa wykrywana przypadkowo podczas zabiegów chirurgicznych.
Ważną cechą D. repens jest potencjał zoonotyczny – pasożyt może zakażać również człowieka [3].
Czy dirofilarioza występuje w Polsce?
Tak. Dirofilarioza nie jest już wyłącznie chorobą zwierząt przywożonych z basenu Morza Śródziemnego. W Polsce potwierdzono rodzime zakażenia zarówno D. repens, jak i D. immitis, choć ich znaczenie epidemiologiczne jest różne.
Pierwsze doniesienia o rodzimych inwazjach D. repens u psów pochodzą z 2009 roku. W badaniu przeprowadzonym w trzech hodowlach w centralnej Polsce mikrofilarie wykryto u 24 z 64 psów, czyli u 37,5% zwierząt [1]. Tego wyniku nie należy jednak traktować jako częstości występowania choroby w całej populacji – badanie dotyczyło wybranych hodowli, a nie reprezentatywnej próby. W szerszym badaniu 1588 psów ze wszystkich 16 województw zakażenie D. repens stwierdzono u 11,7% zwierząt [3]. Rodzime zakażenia D. repens opisano też u ludzi [2].
Pierwszy przypadek zakażenia D. immitis u psa w Polsce uznany za prawdopodobnie rodzimy opisano w 2012 roku w Gdyni – rozpoznano go testem antygenowym [4]. W 2024 roku opublikowano przypadek psa z Polski, który nigdy nie wyjeżdżał za granicę, z molekularnie potwierdzonym jednoczesnym zakażeniem oboma gatunkami. Co istotne, u tego psa ani metoda Knotta, ani test antygenowy, ani echokardiografia nie wykazały D. immitis – zakażenie potwierdził dopiero PCR [4].
Obecność zakażeń rodzimych oznacza, że warunki środowiskowe pozwalają przynajmniej okresowo zamknąć cykl rozwojowy pasożytów. Na rozprzestrzenianie dirofilariozy wpływają m.in. temperatura, długość sezonu aktywności komarów, obecność odpowiednich gatunków wektorów i przemieszczanie się zakażonych zwierząt [3, 5, 8]. Wzrost temperatur sprzyja transmisji, bo rozwój larw w organizmie komara zależy od temperatury otoczenia. Ryzyko nie jest jednak jednakowe w całej Polsce – ocena sytuacji wymaga danych lokalnych i rozróżnienia obu gatunków.
Jak dochodzi do zakażenia?
Cykl rozwojowy dirofilarii obejmuje dwa organizmy: kręgowca, który jest żywicielem ostatecznym, oraz komara – żywiciela pośredniego i wektora.
- Dorosłe samice w organizmie zakażonego psa produkują mikrofilarie (larwy L1), które trafiają do krwi obwodowej.
- Komar pobiera mikrofilarie razem z krwią.
- W komarze larwy dojrzewają do stadium inwazyjnego L3. W zależności od temperatury trwa to od kilkunastu dni do kilku tygodni.
- Podczas kolejnego żerowania komara larwy L3 wnikają do organizmu nowego gospodarza przez miejsce ukłucia.
- Niedojrzałe D. immitis wędrują do krążenia płucnego, a D. repens rozwija się głównie w tkance podskórnej.
U D. immitis okres od zakażenia do pojawienia się wykrywalnych mikrofilarii wynosi zwykle około 6–7 miesięcy, a może być dłuższy. Ma to zasadnicze znaczenie diagnostyczne: ujemny wynik badania krwi we wczesnym okresie zakażenia nie wyklucza obecności rozwijających się pasożytów.
Jak rozpoznaje się dirofilariozę?
Rozpoznanie opiera się na kilku metodach, które wykrywają różne elementy biologii pasożyta. Nie są one zamienne.
Badanie mikroskopowe krwi
Najprostszą metodą jest ocena świeżej kropli krwi pod mikroskopem – u zwierząt z mikrofilaremią widać ruchliwe larwy. Metoda ma jednak niską czułość, zwłaszcza przy małej liczbie mikrofilarii, a sama obserwacja ruchliwych larw nie pozwala wiarygodnie określić gatunku.
Zmodyfikowana metoda Knotta
To klasyczna technika koncentracji mikrofilarii. Krew miesza się z roztworem formaliny i odwirowuje, a po usunięciu supernatantu osad barwi się i ocenia mikroskopowo. Koncentracja zwiększa szansę wykrycia larw przy niewielkiej mikrofilaremii, a ocena morfologii – długości, szerokości i budowy końców ciała – pozwala różnicować gatunki. Wymaga to jednak doświadczenia diagnosty. Dodatkową zaletą metody Knotta jest możliwość oszacowania liczby mikrofilarii w jednostce objętości krwi.
Testy antygenowe
Testy immunologiczne stosowane w diagnostyce D. immitis wykrywają przede wszystkim antygeny dojrzałych samic. Mogą więc potwierdzić zakażenie także wtedy, gdy we krwi nie ma mikrofilarii. Ich ograniczeniem są wyniki fałszywie ujemne przy zakażeniu wyłącznie samcami, pasożytami niedojrzałymi lub niewielką liczbą dorosłych samic.
Testy antygenowe dotyczą D. immitis – w rutynowej diagnostyce nie ma odpowiednika wykrywającego zakażenie D. repens. Ujemny test antygenowy nie wyklucza więc dirofilariozy podskórnej.
Diagnostyka molekularna
Metody molekularne wykrywają materiał genetyczny pasożyta i – w przeciwieństwie do testów antygenowych – nie zależą od antygenów dojrzałych samic. Sekwencje DNA charakterystyczne dla poszczególnych gatunków pozwalają odróżnić D. immitis od D. repens.
Najbardziej rozpowszechnioną techniką laboratoryjną jest PCR, w tym ilościowa PCR w czasie rzeczywistym (qPCR). Alternatywą są techniki amplifikacji izotermicznej, które wykrywają DNA bez klasycznego termocyklera. Do tej grupy należy technologia stosowana w systemie Pluslife.
Pluslife – jak działa test molekularny wykrywający dirofilarię?
Pluslife Mini Dock to kompaktowy system diagnostyki molekularnej do badań w miejscu opieki nad pacjentem (point-of-care testing, POCT). Test do diagnostyki dirofilariozy wykrywa materiał genetyczny dwóch gatunków: Dirofilaria immitis i Dirofilaria repens. Badanie wykonuje się z pełnej krwi pobranej na EDTA.
Producent podaje granicę wykrywalności dla obu gatunków na poziomie 6000 kopii materiału genetycznego na mililitr pełnej krwi. Liczba kopii DNA nie jest jednak tożsama z liczbą mikrofilarii – jeden organizm może zawierać wiele kopii danej sekwencji, a ilość dostępnego DNA zależy też od przygotowania próbki.
Amplifikacja izotermiczna zamiast klasycznej PCR
W klasycznej reakcji PCR materiał genetyczny przechodzi wielokrotne zmiany temperatury, które umożliwiają rozdzielenie nici DNA, przyłączenie starterów i syntezę nowych fragmentów. W technikach izotermicznych amplifikacja przebiega w zasadniczo stałej temperaturze. Pluslife wykorzystuje technologię RHAM (RNase HII-assisted amplification) – amplifikację izotermiczną ze specyficzną detekcją fluorescencyjną.
W uproszczeniu reakcja przebiega tak:
- Z próbki krwi uwalniany jest materiał genetyczny.
- Startery rozpoznają docelowe sekwencje DNA pasożyta; jeśli są obecne, enzymatyczna amplifikacja tworzy kolejne ich kopie.
- Sonda fluorescencyjna współpracująca z enzymem RNase HII generuje sygnał, który pozwala śledzić reakcję i zidentyfikować obecny materiał genetyczny.
- Wynik jest podawany jako dodatni lub ujemny, a oprogramowanie pozwala też ocenić krzywą amplifikacji. Kontrola wewnętrzna pomaga wychwycić część problemów z przebiegiem reakcji.
Pluslife nie wykrywa bezpośrednio dorosłych nicieni ani ich antygenów. Wykrywa określone sekwencje DNA pasożyta obecne w badanej próbce. To rozróżnienie jest szczególnie ważne przy interpretacji wyników u zwierząt bez mikrofilaremii.
Jak wygląda wykonanie badania?
W badaniu opublikowanym w 2026 roku [6] procedura wyglądała następująco: do probówki do uwalniania kwasów nukleinowych dodawano 50 µl pełnej krwi, po wymieszaniu próbkę inkubowano przez 5 minut w 65°C, a następnie przenoszono materiał do dedykowanej karty reakcyjnej i umieszczano ją w urządzeniu. Reakcja przebiegała automatycznie, a wynik był gotowy w czasie do 30 minut.
W praktyce zawsze należy stosować procedurę z aktualnej instrukcji konkretnego zestawu – protokoły przygotowania próbek mogą się różnić między wersjami produktu.
Jak skuteczny jest Pluslife w rozpoznawaniu dirofilariozy?
W maju 2026 roku w czasopiśmie Parasites & Vectors ukazało się badanie Sanders i wsp., w którym badacze z Texas A&M University porównali test Pluslife z klasyczną zmodyfikowaną metodą Knotta [6]. Analizą objęto 250 archiwalnych próbek krwi psów ze schronisk w Teksasie, pobranych w latach 2020–2022. Metodę Knotta wykonano w dniu pobrania, a test Pluslife – później, na próbkach rozmrożonych.
Wyniki badania
| Wynik dla D. immitis | Knott dodatni | Knott ujemny | Razem |
|---|---|---|---|
| Pluslife dodatni | 70 | 11 | 81 (32,4%) |
| Pluslife ujemny | 5 | 164 | 169 |
| Razem | 75 (30,0%) | 175 | 250 |
- Zgodność wyników obu metod: 93,6% (234 z 250 próbek).
- Współczynnik zgodności Cohena κ = 0,85 – bardzo wysoka zgodność.
- Wyniki rozbieżne: 16 próbek. Pluslife wykrył 11 zakażeń niewykrytych metodą Knotta, a w 5 przypadkach metoda Knotta była dodatnia przy ujemnym Pluslife.
- Różnica między metodami nie była istotna statystycznie (test McNemara, p = 0,2113).
- Próbki dodatnie dawały sygnał średnio po 10,5 ± 3,2 minuty od startu reakcji (zakres 4–20 min).
Czy oznacza to, że Pluslife ma czułość 93,6%?
Nie. 93,6% to zgodność wyników obu metod, a nie czułość diagnostyczna Pluslife. Czułość to odsetek rzeczywiście zakażonych zwierząt, które test prawidłowo rozpoznaje – do jej określenia potrzebny jest standard odniesienia ustalający prawdziwy status zakażenia. W tym badaniu punktem odniesienia była metoda Knotta, która sama nie wykrywa wszystkich zakażeń.
Na podstawie tych danych nie można więc stwierdzić, że Pluslife wykrywa 93,6% wszystkich przypadków dirofilariozy. Nie można też automatycznie uznać 11 dodatkowych wyników dodatnich Pluslife za prawdziwie dodatnie bez niezależnej weryfikacji.
Czy Pluslife odróżnia Dirofilaria immitis od innych nicieni?
W 11 próbkach stwierdzono mikrofilarie Acanthocheilonema reconditum. Żadna z nich nie dała fałszywie dodatniego wyniku Pluslife dla D. immitis, co przemawia za dobrą swoistością analityczną testu.
Autorzy opisali jednak pojedynczy początkowy sygnał sugerujący D. repens, który po ocenie krzywej amplifikacji uznano za fałszywie dodatni – dodatkowy PCR nie potwierdził tego gatunku. Pokazuje to, że ocena krzywych amplifikacji ma znaczenie, szczególnie przy wynikach nietypowych.
Ograniczenia badania wskazane przez autorów
- Mrożone próbki. Krew przechodziła kilka cykli zamrażania i rozmrażania, a producent zaleca badanie świeżej krwi. Możliwa degradacja DNA mogła obniżyć odsetek wyników dodatnich – na świeżych próbkach wyniki mogą być nieco inne.
- Brak oceny ilościowej. Czas do uzyskania wyniku dodatniego był tylko słabo powiązany z liczbą mikrofilarii (r = −0,26). Pluslife daje wynik jakościowy – gdy potrzebna jest liczba mikrofilarii, np. w teście supresji mikrofilarii przy podejrzeniu oporności na laktony makrocykliczne, nadal potrzebna jest metoda Knotta.
- Brak porównania z testem antygenowym i qPCR. Autorzy wskazują, że kolejne badania powinny ocenić Pluslife razem z testem antygenowym oraz w porównaniu z innymi metodami molekularnymi.
- Finansowanie. Urządzenia i zestawy przekazał dystrybutor; autorzy deklarują brak konfliktu interesów.
Co wiemy o wykrywaniu Dirofilaria repens?
Tu pojawia się istotne ograniczenie. Badanie przeprowadzono w Teksasie, gdzie D. repens nie występuje endemicznie, więc dostarcza ono przede wszystkim danych o wykrywaniu D. immitis.
Nie jest to wystarczająca podstawa do określenia czułości klinicznej Pluslife w rozpoznawaniu zakażeń D. repens u psów w Polsce. Potrzebne są badania na większej liczbie próbek dodatnich dla D. repens, najlepiej z niezależną metodą molekularną jako standardem odniesienia.
Czy Pluslife jest równie skuteczny jak PCR?
Pluslife, podobnie jak PCR, należy do metod molekularnych – obie wykrywają materiał genetyczny, ale różnią się mechanizmem amplifikacji i przebiegiem reakcji. Samo zastosowanie techniki molekularnej nie przesądza jednak o czułości. Ta zależy m.in. od liczby kopii docelowej sekwencji w próbce, wydajności uwalniania DNA, obecności inhibitorów reakcji oraz jakości starterów i sond.
Autorzy badania zaznaczyli, że Pluslife nie został jeszcze bezpośrednio porównany z innymi metodami molekularnymi w sposób pozwalający w pełni ocenić jego względną czułość [6]. Nie można więc stwierdzić, że jest równie czuły jak laboratoryjny qPCR w każdym stadium zakażenia. Dostępne wyniki wskazują natomiast, że może być przydatnym narzędziem do szybkiego wykrywania mikrofilaremii w warunkach klinicznych.
Czy ujemny wynik Pluslife wyklucza dirofilariozę?
Nie. To jedno z najważniejszych ograniczeń diagnostyki molekularnej z krwi obwodowej. Zakażenie D. immitis może przebiegać bez wykrywalnej mikrofilaremii, m.in. gdy:
- pasożyty nie osiągnęły jeszcze dojrzałości płciowej,
- w organizmie są osobniki tylko jednej płci,
- liczba mikrofilarii jest bardzo mała,
- wcześniejsze leczenie ograniczyło mikrofilaremię,
- ilość DNA pasożyta w próbce jest poniżej granicy wykrywalności.
W takich sytuacjach wynik molekularny może być ujemny mimo obecności dorosłych lub rozwijających się pasożytów. Dlatego diagnostyka D. immitis powinna uwzględniać również test antygenowy – American Heartworm Society zaleca łączne stosowanie testów antygenowych i badań wykrywających mikrofilarie [7]. U zwierząt z objawami klinicznymi potrzebne mogą być także badania obrazowe, przede wszystkim RTG klatki piersiowej i echokardiografia.
Dirofilarioza u kotów
Koty również mogą zostać zakażone D. immitis, ale przebieg choroby jest inny niż u psów. Kot jest gorszym żywicielem dla pasożyta – zwykle rozwija się u niego niewielka liczba dorosłych nicieni, a mikrofilaremia jest rzadka i krótkotrwała. Mimo to zakażenie może prowadzić do poważnych zaburzeń oddechowych.
Charakterystycznym zespołem jest HARD (heartworm-associated respiratory disease) – choroba układu oddechowego związana z obecnością i obumieraniem pasożytów w krążeniu płucnym. U kotów mogą wystąpić kaszel, duszność, wymioty, osłabienie, a niekiedy nagła śmierć.
Ponieważ u kotów często brak mikrofilarii we krwi, test molekularny z krwi obwodowej ma u nich istotne ograniczenia. Rozpoznanie wymaga zwykle połączenia wywiadu, objawów klinicznych, badań obrazowych i testów serologicznych. Wyników walidacji Pluslife uzyskanych u psów nie należy przenosić wprost na koty.
Czy człowiek może zarazić się dirofilarią?
Tak. Dirofilarioza jest zoonozą, a w Europie największe znaczenie ma D. repens [3]. Człowiek jest żywicielem przypadkowym – w większości przypadków nicień nie kończy pełnego cyklu rozwojowego i nie dochodzi do mikrofilaremii. Zakażenie może powodować guzki podskórne, zmiany w okolicy oka, a niekiedy w innych narządach. Rodzime przypadki u ludzi opisano również w Polsce [2].
W przypadku D. immitis opisywano guzki płucne, które w badaniach obrazowych mogą przypominać zmiany nowotworowe. Do zakażenia dochodzi wyłącznie za pośrednictwem komara – bezpośredni kontakt z zakażonym psem lub kotem nie przenosi pasożyta.
Jaką metodę diagnostyczną wybrać?
Wybór badania powinien zależeć od podejrzewanego gatunku pasożyta i celu diagnostyki.
| Metoda | Co wykrywa? | Najważniejsza zaleta | Główne ograniczenie |
|---|---|---|---|
| Bezpośredni rozmaz krwi | Mikrofilarie | Szybkość i niski koszt | Niska czułość |
| Zmodyfikowana metoda Knotta | Mikrofilarie | Koncentracja larw, możliwość ich liczenia i różnicowania gatunków | Wymaga doświadczenia |
| Test antygenowy | Antygeny dojrzałych samic D. immitis | Wykrywa część zakażeń bez mikrofilaremii | Nie wykrywa wszystkich zakażeń; nie dotyczy D. repens |
| Laboratoryjny PCR/qPCR | DNA pasożyta | Identyfikacja gatunku i wysoka czułość analityczna zwalidowanych testów | Zwykle wymaga laboratorium |
| Pluslife Mini Dock | DNA D. immitis i D. repens | Szybka diagnostyka molekularna w gabinecie | Ujemny wynik nie wyklucza zakażenia bez mikrofilaremii |
Przy podejrzeniu dirofilariozy sercowo-płucnej szczególnie ważne jest łączenie metod wykrywających różne stadia lub składniki pasożyta. Test antygenowy i badanie molekularne nie konkurują ze sobą – dostarczają informacji, które się uzupełniają.
Podsumowanie
- Dirofilarioza ma rosnące znaczenie epidemiologiczne w Europie, a zakażenia rodzime obu gatunków potwierdzono również w Polsce.
- D. immitis i D. repens różnią się lokalizacją w organizmie, przebiegiem klinicznym i znaczeniem dla zdrowia zwierząt i ludzi.
- Żadna pojedyncza metoda nie wykrywa wszystkich stadiów zakażenia – rozpoznanie wymaga uwzględnienia biologii pasożyta.
- Pluslife Mini Dock wykrywa DNA obu gatunków w gabinecie. W badaniu z 2026 roku jego wyniki były zgodne z metodą Knotta w 93,6% (κ = 0,85).
- Nie oznacza to, że test wykrywa 93,6% wszystkich zakażeń ani że jego skuteczność jest taka sama dla D. immitis i D. repens.
Największą wartością Pluslife jest szybkie, gatunkowo ukierunkowane wykrywanie materiału genetycznego pasożytów w warunkach klinicznych. Nie zastępuje on jednak kompleksowej diagnostyki dirofilariozy, zwłaszcza przy zakażeniach bez mikrofilaremii.
Piśmiennictwo
- Demiaszkiewicz A.W. i wsp. (2009). The first foci of dirofilariosis of dogs evoked by Dirofilaria repens in central Poland. Wiadomości Parazytologiczne, 55(4), 367–370.
- Cielecka D. i wsp. (2012). Human dirofilariosis in Poland: the first cases of autochthonous infections with Dirofilaria repens. Annals of Agricultural and Environmental Medicine, 19(3), 445–450.
- Capelli G. i wsp. (2018). Recent advances on Dirofilaria repens in dogs and humans in Europe. Parasites & Vectors, 11, 663. doi:10.1186/s13071-018-3205-x
- An unexpected case of a dog from Poland co-infected with Dirofilaria repens and Dirofilaria immitis (2024). BMC Veterinary Research. doi:10.1186/s12917-024-03921-3
- ESCCAP Polska. Nicień sercowy i podskórny (Dirofilaria immitis, D. repens). Materiał zawiera również starsze dane epidemiologiczne.
- Sanders T.L., Starnes A., Kelly M.A., Weerarathne P., Verocai G.G. (2026). Comparative performance of the novel, point-of-care Pluslife Mini Dock Dirofilaria immitis/Dirofilaria repens detection test with the modified Knott’s test in dogs. Parasites & Vectors, 19, 270. doi:10.1186/s13071-026-07401-5
- American Heartworm Society. Current Canine Guidelines for the Prevention, Diagnosis, and Management of Heartworm (Dirofilaria immitis) Infection in Dogs.
- ESCCAP (2024). Control of Vector-Borne Diseases in Dogs and Cats. Guideline 05, wydanie piąte.
